/Przepędzić kruki

Przepędzić kruki

Kruk krukowi oka nie wydziobie – mówi przysłowie. Kierowniczka nyskiej prokuratury jest dobrą znajomą powiatowego komendanta policji. Komendant powiatowy jest kumplem komendanta wojewódzkiego. Kiedy ludzie powiatowego popełniają przestępstwo szykanując starego człowieka, próbując go bez nakazu eksmisji wyrzucić z domu, a następnie bezprawnie próbują uniemożliwić dziennikarzom kontakt z prześladowanym komendant wojewódzki policji państwowej kryje ludzi swojego kolegi z powiatu.

Ale co zrobić z bezczelnymi dziennikarzami, którzy opisali bezprawne działania funkcjonariuszy? Trzeba się zemścić. Policjanci składają fałszywe zeznania, a prokuratura skwapliwie stawia dziennikarzy w stan oskarżenia. Dwoje dziennikarzy oraz pełnomocniczka szykanowanego starego człowieka, mieliśmy pobić i znieważyć policjantów. Całą naszą interwencję mamy nagraną na dyktafonie, jest pięciu niezależnych świadków, policjanci byli na posesji jawnie bezprawnie, pomimo tego prokuratura wrzuca do kosza nasze zawiadomienie o popełnieniu przez policję przestępstwa, a oskarża dziennikarzy. Nas nienawidzi. My – dziennikarze "Nowin Nyskich" od 11 lat ujawniamy jawnie przestępcze decyzje nyskiej i opolskiej prokuratury. Lokalni politycy z SLD brali łapówki, fałszowali dokumenty, sprzedawali mienie gminne za ułamek wartości, naruszali ustawy o gospodarce nieruchomościami, o zamówieniach publicznych i wszystko to uszło im na sucho: Kruk krukowi oka nie wydziobie.

Ale my nie jesteśmy kruki. W 2002 r. prokuratura jawnie bezpodstawnie nakazała policji przeprowadzenie rewizji w redakcji "Nowin Nyskich". Nikt za to nie poniósł odpowiedzialności.

Kiedy jako burmistrz Nysy przeciąłem w Urzędzie Miejskim korupcję, zwalniając 34 urzędników, w budżecie gminnym natychmiast przybyło 10 mln. rocznie. Prokuratura wytoczyła mi 19 spraw, wszystkie bzdurne i jawnie bezpodstawne. Toczyły się te postępowania przez kilka lat, wszystkie zostały umorzone.

W 2003 roku nieznani sprawcy podpalili w nocy moje mieszkanie. Cudem moja rodzina i ja uniknęliśmy śmierci. Prokuratura i policja prowadziły śledztwo w sprawie zniszczenia mienia czyli spalenia drzwi. Zignorowano wiele wątków, a funkcjonariusze policji w Nysie rozpowiadali, że sam sobie podpaliłem mieszkanie.

To moje osobiste doświadczenie i wiedza. Ale przecież to nie jest wyjątek. W całej Polsce jest podobnie. W Szczecinie przed Sądem od dwóch miesięcy protestują zdesperowane bezprawiem sądowym kobiety. W Wieluniu, Częstochowie, Łodzi, Rzeszowie, Bielsku powstały stowarzyszenia przeciw bezprawiu sądów i prokuratur. Nysko-opolska patologia prokuratury i policji nie jest odosobnionym przypadkiem.

Polskę obsiadły kruki. Koterie kolesiów, policją kierują ludzie, którzy szlify zdobywali w komunistycznej milicji i Służbie Bezpieczeństwa. Prokuratorzy to ludzie tamtej formacji. Zasada kooptacji sprawia, że młodzi w większości dobierani i kształtowani są przez starych.

Komunizm nie odszedł. Ideologia jako przeżytek, została odrzucona, ale cała struktura socjologiczna, nawyki, zwyczaje, ludzie pozostali. Zatruwają nasze życie, ich zepsucie sprawia, że Polska nie jest normalnym, europejskim krajem. Bliżej nam do Zimbabwe niż do Belgii.
Koterie i kolesie, które okupują nas w miejsce Armii Czerwonej, zniszczą wszystko, co jest do zniszczenia. Wypchną na emigrację młodzież, a zamurują instytucje publiczne swoimi kolesiami, dziećmi, pociotkami, zablokują rozwój kraju.

Jeśli ich nie przepędzimy i to szybko, z Polski pozostanie tylko nazwa geograficzna. Musimy dokończyć rewolucję pierwszej Solidarności, która została zdradzona. Zbudować normalne państwo dla obywateli, a nie dla wygody kolesi.

Musimy przepędzić kruki, jeśli nie chcemy żeby to one nas rozdziobały.