/BLOKADA POLITYCZNA I MEDIALNA JOW

BLOKADA POLITYCZNA I MEDIALNA JOW

BLOKADA POLITYCZNA I MEDIALNA JOW
Czy jesteśmy, bez żadnych szans?

Choć nie odkryję tu nic nowego to jednak muszę stwierdzić,że najważniejszymi przyczynami małej skuteczności dotychczasowych działań Ruchu JOW jest zdecydowany,choć czasami ukryty,sprzeciw całej obecnej elity politycznej w stosunku do wprowadzenia ordynacji JOW w Polsce oraz blokada wszelkich informacji i dyskusji w środkach masowego przekazu na temat ordynacji JOW.

Nasuwa się pytanie o przyczynę tej permanentnej blokady politycznej i medialnej.
Myślę, że bynajmniej nie jest to spisek trwający już siedemnaście lat.

Moim zdaniem przyczyna blokady politycznej i medialnej leży w ustroju IIIRP i jest nią proporcjonalna ordynacja wyborcza, która oddała władzę nad państwem w ręce klik partyjnych i dysponentów środków masowego przekazu.

Blokada w publicznych środkach masowego przekazu jest wynikiem bardzo silnego uzależnienia tych instytucji od polityków a w przypadku mediów prywatnych blokada medialna wynika z faktu, że ich dysponenci są świadomi tego, że ich bardzo duży wpływ na politykę (czytaj władza) i możliwość odnoszenia dużych korzyści materialnych podczas kampanii wyborczej zależą od utrzymania ordynacji proporcjonalnej.

Oczywiście ci, co władzę mają nie pomogą nam w dziele pozbawienia ich tej władzy, czyli w dziele zmiany ordynacji wyborczej.

Ruch JOW znalazł się jakby w sytuacji bez wyjścia, dlatego że sukces starań o zmianę ordynacji wyborczej zależy od zdobycia dostępu do środków masowego przekazu, podczas gdy obowiązująca ordynacja wyborcza jest podstawową przyczyną blokowania tego dostępu.

Czy jesteśmy, zatem bez żadnych szans?

1)Czy istnieje jakakolwiek możliwość na doprowadzenie do debaty na temat ordynacji wyborczej w środkach masowego przekazu?

2)Czy można doprowadzić do referendum w sprawie ordynacji wyborczej w sytuacji, gdy żadna ilość podpisów pod wnioskiem nie zobowiązuje sejmu do rozpisania takiego referendum?

Wydaje mi się, że jest jedna jedyna taka możliwość (oprócz rewolucji), aby to osiągnąć.Taką możliwość mogą dać ,,wybory parlamentarne’’.

Myślę, że można i należy głosowanie zwane,,wyborami parlamentarnymi’’ potraktować jako referendum w sprawie ordynacji wyborczej!

W tym celu Ruch JOW powinien wystartować w wyborach z tylko jednym postulatem programowym, z postulatem zmiany ordynacji wyborczej na ordynację większościową JOW.

Dzięki takiemu działaniu zyskalibyśmy:
1)Stosunkowo duży dostęp do środków masowego przekazu.
2)Zmusilibyśmy,,elitę politycznąâ€™â€™ do publicznej dyskusji na temat ordynacji wyborczej.
3)Mielibyśmy szansę na przekształcenie ,,wyborów parlamentarnych’’ w referendum w sprawie ordynacji wyborczej, co w razie naszej wygranej pozwoliło by na niezwłoczne wprowadzenie większościowej ordynacji wyborczej JOW.

Mój głos proszę potraktować jako próbę rozpoczęcia dyskusji o tym jakie działania miały by sens.Nie chciał bym by to co napisałem zostało źle odczytane przez przewodniczących Ruchu Panów Przystawę i Sanockiego (których serdecznie pozdrawiam).