25 rocznica powstania Solidarności Walczącej

W dniach 14 – 17 czerwca 2007 odbyły się w Warszawie i Wrocławiu uroczystości z okazji 25 rocznicy powstania SW. W Sali Kolumnowej Sejmu, w Pałacu Kultury i Nauki, w siedzibie Ossolineum we Wrocławiu, odbyło się szereg międzynarodowych konferencji, uczestnicy zostali przyjęci przez Prezydenta Rzeczypospolitej, który udekorował wielu z nich najwyższymi odznaczeniami państwowymi. Wśród udekorowanych i odznaczonych  znaleźli się ofiarni i oddani działacze Ruchu Obywatelskiego na rzecz JOW:

Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski otrzymali, m.inn:

Jan Krusiński
Romuald Lazarowicz
Andrzej Myc
Ludwika Ogorzelec
Barbara Sarapuk

Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski udekorowana została Helena Lazarowicz.

Zaskakuje brak wśród udekorowanych i odznaczonych Kornela Morawieckiego, twórcy i Przewodniczącego Solidarności Walczącej.

Z okazji tej Rocznicy prof. Jerzy Przystawa przesłał list do Kornela Morawieckiego:

Dr Kornel Morawiecki
Przewodniczący Solidarności Walczącej

Drogi Kornelu,

Z okazji 25 rocznicy powstania „Solidarności Walczącej” pragnę złożyć Tobie i wszystkim ludziom Solidarności Walczącej gratulacje, przekazać pozdrowienia i najlepsze życzenia. Dziękuję Ci serdecznie za zaproszenie do udziału w tym święcie i ubolewam, że z powodu niesprzyjających okoliczności nie mogę być tam razem z Wami.

Miałem ten przywilej, że dzięki temu, iż nasze ścieżki życiowe wiązały się i przeplatały ze sobą, mogłem z Tobą i Twoją Organizacją współpracować owocnie przez wszystkie lata walki podziemnej i ta współpraca stanowi jedną z jaśniejszych kart mojego życia, do których wracam z przyjemnością i satysfakcją. Pozwalam sobie powiedzieć, że działalność Twoja i SW stanowiły zaskakujący kontrast z działalnością i stosunkami, jakie miały miejsce w „dużej” Solidarności. Podczas gdy moje doświadczenia z „S” były często bolesne i nieprzyjemne, to wszystkie kontakty z SW wspominam z satysfakcją, nie przypominam sobie żadnych „wpadek”, „konfliktów”, nieporozumień.  Nie było w SW tego, co zatruwało życie w strukturach podziemnych NSZZ „S”, nie było nieustającej podejrzliwości, jakiejś manii prześladowczej i intryg. Ta sytuacja była niewątpliwie zasługą Twoją i wpływu  jaki wywierałeś na swoich współpracowników. Dzięki temu, jak sądzę, te więzi przetrwały i dlatego do dzisiaj mam możność przyjaźnić się i współpracować z ludźmi SW.

Z uznaniem pozwalam sobie stwierdzić, ze Ty i Twoja Organizacja zapisaliście piękną kartę w naszym ruchu oporu i historii Polski. Gratuluję Ci tego i życzę Wam wszystkim, abyście w zdrowiu i  z wojowniczym animuszem  brali nadal aktywny udział w rozwiązywaniu problemów, jakie stawia przed nami nasze życie społeczne i wyzwania czasu.

Oddany,

Jurek Przystawa
Wrocław, 12.06.2007

Skomentuj

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.