/Ksiądz: ten Sejm się stacza – „Super Express”, 17.07.2008

Ksiądz: ten Sejm się stacza – „Super Express”, 17.07.2008

Politycy odwrócili się do wyborców plecami! Wybitny polski duchowny ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Upadek dobrych obyczajów, brak dbałości o interes państwa, partyjniactwo… Do tego niskie kompetencje i kłótliwość. To grzechy główne polskiego Sejmu – czytamy w "Super Express".

Wszystko to świadczy o ogromnej słabości Sejmu i upadku polskiego parlamentaryzmu – mówi bez owijania w bawełnę ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski. Duża część posłów od razu po wejściu do Sejmu zapomina o wyborcach. Zamiast dbać o interes państwa, skupiają się na wzmacnianiu za wszelką cenę własnego ugrupowania i załatwianiu interesów prywatnych – dzieli się swoimi spostrzeżeniami. Zdaniem duchownego, nasz parlament znajduje się na równi pochyłej i stacza się coraz bardziej.

Ostatnim ważnym wydarzeniem, które wstrzymało kłótnie i na chwilę ukróciło ekscesy posłów, była wizyta papieża Jana Pawła II w Sejmie w 1999 r. Papież spotkał się z władzami Sejmu i przedstawicielami klubów. Na chwilę zjednoczył wszystkich bez względu na istniejące podziały
– opowiada. Posłowie zapomnieli jednak o naukach wielkiego Polaka. Duchowny podziela naszą ocenę.

Według duchownego dużą wadą i źródłem słabości polskiego Sejmu jest system wyboru posłów, w którym głos oddaje się na dane ugrupowanie lub lidera partyjnego, a nie na konkretną osobę. Gdybyśmy w wyborach głosowali na osoby, w poselskich ławach zasiadałoby więcej kompetentnych polityków – uważa ks. Zaleski. Posłowie, którzy są przyłapani na korupcji, złodziejstwie czy choćby obrażaniu innych, nie mogą się chować za immunitetem. Immunitet powinien chronić poselską niezależność i wolność słowa. A teraz posłowie chowają się za nim jak zwykli przestępcy – ocenia. Kłótnie, awantury, lenistwo, rozpasanie obyczajowe. A interes państwa ucieka – ocenia surowo ksiądz.