W środę, 9 września br., arcybiskup Stanisław Gądecki, Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, wystosował apel do partii politycznych. W pierwszych słowach apelu przewodniczący KEP przypomina wymagania katolickiej nauki społecznej dotyczące partii politycznych i cytuje Kompendium Nauki Społecznej Kościoła:

„Partie polityczne mają na celu umożliwienie wszystkim obywatelom szerokiego uczestnictwa i dostępu do spraw publicznych. Zadaniem partii jest wyrażanie aspiracji społeczeństwa obywatelskiego i ukierunkowywanie ich na dobro wspólne oraz dawanie obywatelom rzeczywistej możliwości współuczestnictwa w kształtowaniu decyzji politycznych. Partie powinny być demokratyczne od wewnątrz, cechować się umiejętnością syntezy politycznej i planowania (Kompendium Nauki Społecznej Kościoła, 413)”.

Słowa arcybiskupa Gądeckiego wpisują się w przestrogę Jana Pawła II wyrażoną w encyklice „Centesimus annus”, napisanej w 1991 roku, a więc w pierwszych latach istnienia III Rzeczypospolitej: „Kościół docenia demokrację jako system, który zapewnia udział obywateli w decyzjach politycznych i rządzonym gwarantuje możliwość wyboru oraz kontrolowania własnych rządów, a także — kiedy należy to uczynić — zastępowania ich w sposób pokojowy innymi. Nie może zaś demokracja sprzyjać powstawaniu wąskich grup kierowniczych, które dla własnych partykularnych korzyści albo dla celów ideologicznych przywłaszczają sobie władzę w państwie” [„Centesimus annus”, 46:(1991), 850-851].

Te same zasady przypomina od lat Ruch Obywatelski na rzecz Jednomandatowych Okręgów Wyborczych. JOW-y to sprawdzony od dawna i w wielu krajach na świecie, w tym w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Australii, Kanadzie, Francji, mechanizm łatwej realizacji wymogu szerokiego uczestnictwa obywateli w sprawach publicznych i kontroli obywateli nad wybranymi reprezentantami. Jednomandatowe Okręgi Wyborcze zapobiegają patologiom, przed którymi przestrzegał św. Jan Paweł II. Prowadzą one do demokratyzacji partii od wewnątrz, czyniąc z nich masowe organizacje oddolne, podporządkowane obywatelom.

Wszystkie partie oraz bloki polityczne uczestniczące w nadchodzących wyborach parlamentarnych, jak jeden mąż, pominęły apel arcybiskupa Gądeckiego milczeniem. Nie można było oczekiwać niczego innego. W warunkach wymuszanych przez partyjną ordynację wyborczą, wszystkie partie wypaczają się i nawet przy najlepszych intencjach wielu ich członków zamieniają się w struktury zhierarchizowane, gdzie odbywa się negatywna selekcja elit i powstają wąskie grupy kierownicze, łamiące wyrażaną demokratycznie wolę dołów.

About Tomasz J. Kaźmierski

elektronik, nauczyciel akademicki, profesor Uniwersytetu Southampton w Wielkiej Brytanii, rektor Polskiego Uniwersytetu na Obczyźnie w Londynie; współpracownik Ruchu na rzecz JOW od 1994 r.; e-mail: polonus.uk@gmail.com

Dyskusja - 3 Komentarzy
  1. bisnetus

    02. Paź 2015,  godz. 17:48

    Oba cytaty są znakomite oraz godne wyróżnienia i popularyzacji. U siebie na blogu już to zrobiłem.

    Ciekawy jest jeszcze punkt w Kompendium Nauki Społecznej Kościoła ustęp 414 o Informacji i demokracji, wyjątkowo aktualny po tym tak zwanym referendum. Pozwolę sobie zacytować w całości:

    414. Informacja jest jednym z podstawowych narzędzi demokratycznego uczestnictwa. Nie można myśleć o żadnym uczestnictwie bez znajomości problemów wspólnoty politycznej, faktów i różnych propozycji ich rozwiązania. Należy zapewnić prawdziwy pluralizm w tej delikatnej dziedzinie życia społecznego, zapewniając wielość form i narzędzi na polu informacji i komunikacji oraz stwarzając warunki równości w posiadaniu i korzystaniu z tych narzędzi poprzez odpowiednie prawa. Wśród przeszkód, które stają na drodze do pełnej realizacji prawa do otrzymywania obiektywnych informacji z życia publicznego, na szczególną uwagę zasługuje zjawisko koncentracji własności wydawnictw i stacji telewizyjnych, które przynosi niebezpieczne skutki dla całego systemu demokratycznego, jako że ze zjawiskiem tym łączą się coraz ściślejsze powiązania pomiędzy działalnością rządową, potentatami finansowymi i informacją.

    Odpowiedz

  2. marian

    02. Paź 2015,  godz. 11:03

    Tekst przypomina mi trochę nauki metodystów, zaczynają „Ojcze nas któryś jest…. ” a kończą własnymi opiniami 😉
    Problemem polskiej polityki jest nie tylko że nam klasa parszywieje ale zaraża demokratyczne społeczeństwo. „Centesimus annus” wcale nie mówi o JOWach tylko o przyzwoitości w polityce. Dopiero rolą ludzi przyzwoitych jest nauczenie społeczeństwa, że to „sparszywienie” to choroba którą da się wyleczyć 🙂

    Odpowiedz

  3. Jerzy Gieysztor

    30. Wrz 2015,  godz. 13:15

    „Grochem o ścianę” okazał się Apel Przewodniczącego KEP skierowany do partii politycznych. A gdy zachowania postulowane przez Autora Apelu są zbieżne z wymuszanymi przez wdrożenie postulatu JOW, to poparcie JOW przez prominentnych moralistów oczekiwane jest od dawna. Jednak musieliby spełnić co najmniej warunki, wyliczone niżej.
    1. Zrozumieć i uznać istotę postulatu JOW, jako wypełniającego zasadę personalizmu, która jest fundamentalną w społecznej nauce Kościoła Katolickiego.
    2. Zrozumieć i uznać, że postulat JOW jest politycznie neutralny, ergo ponadpartyjny.
    3. Stosować konsekwentnie chrześcijańskie pryncypia w ocenianiu zasad uprawiania polityki.
    4. Odważnie wskazywać, że zachowania polityków, zależą od zasad uprawiania polityki, a korzystanie z prawa do analizy i oceny tych zasad, jest odpowiedzialną troską o dobro wspólne, a nie mieszaniem się do bieżącej polityki i jej doraźnych celów.

    Woli Bożej zawierzam spełnienie w/w warunków, nie tylko przez Autora Apelu.

    Odpowiedz

Skomentuj

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.