Okręgi jednomandatowe nie są lekiem na wszystkie problemy polskiej polityki i polskiego państwa. Polska w polityce, w sferze publicznej, potrzebuje odpowiedzialności, skuteczności i efektywności w zarządzaniu, skuteczności działania instytucji państwowych, sprawniejszego państwa i w tym obszarze ordynacja większościowa realizowana w 460 jednomandatowych okręgach wyborczych ma wyraźną przewagę.

Wybory jednomandatowe trzeba traktować jak taki konkurs, na który zgłasza się kilku kandydatów i wyborcy z danego okręgu wybierają najlepszego, żeby ich reprezentował. Myślę, że Obywatele, Polacy, chcieliby czuć, że rzeczywiście są reprezentowani i że mają realny wpływ na karierę tych wszystkich polityków: czy oni wypełniają obietnice wyborcze, czy je realizują, czy utrzymują kontakt na bieżąco z wyborcami, czy tego nie robią, a jeżeli tego nie będą robić to ich kariera polityczna się skończy. I ta odpowiedzialność posłów przed wyborcami przekłada się później na funkcjonowanie całego państwa. W JOW-ach, z reguły nie ma rządów koalicyjnych, ponieważ jednomandatowe okręgi wyborcze powodują również to, że partia, która wygrywa wybory, nie ma już tej wymówki, że koalicjant nie pozwala i realizuje program, z którym szła do wyborów.

30 lipca br. w programie „Minęła dwudziesta” w TVP Info na żywo red. Karolina Lewicka rozmawiała o JOW-ach z drem Wojciechem Kaźmierczakiem, prezesem Stowarzyszenia JOW i drem Piotrem Zakrzewskim, politologiem z UKSW.

Źródło: http://vod.tvp.pl/audycje/publicystyka/minela-dwudziesta/wideo/30072015/20803029

Dyskusja - 2 Komentarzy
  1. Konrad

    06. Sie 2015,  godz. 22:34

    Ciekawe słowa pani redaktor, że poseł ma nie zajmować się sprawami lokalnej społeczności tylko ważnymi dla państwa. W takim razie po co są okręgi wyborcze? Nie po to, żeby reprezentować wyborców z danego obszaru? Zróbmy listę z nazwami partii., po co się oszukiwać wyborem konkretnego kandydata z danej listy, skoro i tak robią to co każe centrala. Wydaje mi się że od rządzenia jest rząd, a politycy korzystając ze swoich praw, mają pilnować aby były korzystne dla jego wyborców. Fakt, że obecnie niektórzy posłowie dostali 3000 głosów w tak dużych okręgach sprawia, że reprezentują tylko szefów i siebie samych. Jeżeli się mylę, to będę wdzięczny za wyprowadzenie z błędu.

    Uprawnienia posła:
    udział w dyskusjach i głosowaniu na forum izby oraz w jej organach,
    czynne i bierne prawo wyborcze do organów Sejmu,
    składanie wniosków,
    zrzeszanie się w kluby i koła poselskie,
    prawo wystosowania:
    interpelacji,
    zapytań
    interwencji poselskich.

    Odpowiedz

    • Jan Sadowski

      10. Sie 2015,  godz. 21:38

      Ciekawa tez jest interpretacja pani redaktor i pana Zakrzewskiego o ‚wolnym mandacie’. Czy dyscyplina partyjna przypadkiem nie lamie w ten sposob prawa? Jezeli posel nie jest odpowiedzialny przed wyborcami z konkretnego okregu, by realizowac ich konkretne ogolnokrajowe interesy, to czemu sluzy jego praca?

      Odpowiedz

Skomentuj

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.